Szanowna Pani Prezes,
w nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej uprzejmie proszę o informację, czy jest szansa, aby czegoś więcej dowiedzieć się o moich przodkach? Moja babcia Irena Kizberg wyjechała z Wilna do Białegostoku ok. 1941 r.,
po wojnie jak mówiła nikogo ze swojej rodziny nie odnalazła. Nazwisko Kizberg figuruje na liście aktów zgonu w Wilnie oraz ofiar Holocaustu (poniżej):
Moja mama Krystyna Jurewicz (Kizberg) zawsze obawiała się pytać babcię o szczegóły i tak przeżyliśmy większość życia, nie znając dobrze swoich korzeni.
Czy Pani prezes widzi jakąś możliwość, aby dowiedzieć się, czy rodzina Kizberg zginęła w Ponarach?
Pozdrawiam serdecznie.
Z poważaniem
Marcin Jurewicz
Szanowna Pani Prezes,
uprzejmie dziękuję za poświęcony czas i trud, aby pomóc mi w mojej sprawie oraz za przekazane informacje.
Gdy więc będę dysponował wolnym czasem i zdrowie mi pozwoli, pojadę do Archiwów Wileńskich, aby spróbować zdobyć więcej informacji tej tak istotnej dla mnie kwestii.
Pozdrawiam serdecznie.
Marcin Jurewicz
