Niniejsza broszura zawiera kilka tekstów różnych autorów o polskich kapłanach, którzy żyli i działali w czasach II wojny światowej na terenie Wileńszczyzny. Mowa jest o niezłomnych kapłanach, o ich męczeństwie, ideowych postawach, poświęceniu życia w imię wiary katolickiej i miłości do ojczyzny. Z racji swojej narodowości, podobnie jak tysiące innych Polaków, narażeni byli na najgorsze prześladowania zgodnie z obowiązującą wówczas litewską wojenną doktryną. Wielu z nich zostało aresztowanych i zamordowanych w Ponarach.

Po przeczytaniu tych tekstów odebrałam przesłanie, że prawdę utożsamiali oni z Bogiem i jej służyli jako wartości najwyższej. Moim refleksjom towarzyszą słowa białostockiego kapłana, ks. dr. Tadeusza Krahela, który całe swoje życie poświęcił badaniu losów polskiego duchowieństwa Wileńszczyzny podczas wojny i po jej zakończeniu. Ks. Krahel pisze, iż bez prawdy nie ma zrozumienia procesów historycznych jakie zachodzą i trudno bez niej budować przyszłość.

Przez całe swoje życie poszukuję „prawdy ponarskiej”. Tę dociekliwość „wyssałam z mlekiem matki” opłakującej swojego męża, a mojego ojca, który zginął w Ponarach. Po wojnie na terenach Wileńszczyzny mówiło się o 30 tys. Polaków zamordowanych w Ponarach. Helena Pasierbska, założycielka Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, w swoich wieloletnich rozważaniach podawała liczbę co najmniej 20 tys., a dzisiaj przyjmuje się autorytatywnie liczbę 2 tys. jako wynik pracy naukowej. W Kwaterze Polskiej Memoriału Ponarskiego na Litwie, na płycie ustawionej w 1990 roku – ołtarzu polowym widnieje napis … pamięci wielu tysięcy Polaków pomordowanych…, natomiast na tablicach ustawionych w 2000 roku wymienione są zaledwie 343 nazwiska zamordowanych ofiar.

Myślałam, że będąc od kilkunastu lat szefową Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, uda mi się znaleźć uczciwym, obiektywnym okiem „prawdę ponarską”. Tymczasem zadaję sobie często pytanie czym jest prawda w dzisiejszym zglobalizowanym świecie? Czy można mówić o prawdzie, szukając wspólnego relatywizmu dla dobra i zła? Po wojnie długo oficjalnie nie mówiło się o zbrodni
ponarskiej. Gdy wreszcie fakt ten został ujawniony, jej sprawcy znaleźli wiele słów w swojej obronie – że niejako nie wiedzieli o konieczności mordowania, walczyli o swój kraj zgodnie
z ówczesną litewską doktryną, że przecież za zabijanie dostawali rozgrzeszenie od swoich kapłanów.

Dzisiaj prawda nie jest absolutna i jednowymiarowa – nie o takiej prawdzie myśleli kapłani niezłomni. A czy ja swoim jestestwem będę mogła kiedyś poznać „prawdę ponarską”?
Mam świadomość, że świat na mnie się nie kończy, ale czy tę prawdę poznają kiedyś następne pokolenia?

dr Maria Wieloch

Plik do pobrania w formacie PDF

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podaj poprawną odpowiedź !